W obradach uczestniczyło 19 radnych. Dwoje było nieobecnych. Najwięcej czasu poświęcono planowi ogólnemu Gminy Strzegom, ale z punktu widzenia mieszkańców równie istotne informacje pojawiły się przy projektach dotyczących dróg, Strzegomki, hali sportowej oraz podczas wolnych wniosków.
Plan ogólny przyjęty. 384 uwagi mieszkańców
Jednym z najważniejszych punktów sesji było uchwalenie planu ogólnego Gminy Strzegom. To dokument, który zastępuje dotychczasowe studium uwarunkowań i będzie podstawą dalszego prowadzenia polityki przestrzennej.
Za przyjęciem planu głosowało 15 radnych, nikt nie był przeciw, 4 osoby wstrzymały się od głosu.
Podczas prezentacji planistka odpowiedzialna za przygotowanie dokumentu zwróciła uwagę na istotną sytuację Strzegomia. Gmina posiada pełne pokrycie miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, dlatego zmiana systemu planowania nie powoduje tutaj problemu z ciągłością inwestycji, który może wystąpić w gminach uzależnionych od decyzji o warunkach zabudowy.
Najwięcej emocji wzbudziły jednak konsultacje społeczne. Do projektu wpłynęły 384 uwagi. Duże grupy dotyczyły dwóch terenów związanych z działalnością górniczą - 140 uwag z Goczałkowa oraz 185 z Kostrzy.
Goczałków - uwagi mieszkańców zostały uwzględnione
W przypadku Goczałkowa sprzeciw dotyczył działki 402/2. Po zakończeniu procedury teren został pozostawiony poza strefą górniczą.
Po głosowaniu radny Robert Chyłek, występując w imieniu mieszkańców zgłaszających uwagi, publicznie podziękował za zmianę przeznaczenia działki ze strefy górniczej na otwartą.
To jeden z najbardziej namacalnych efektów konsultacji - głos mieszkańców doprowadził do zmiany projektu.
Kostrza - wybrano rozwiązanie kompromisowe
Znacznie bardziej skomplikowana była sytuacja w Kostrzy.
Z jednej strony mieszkańcy sprzeciwiali się rozszerzaniu strefy związanej z działalnością górniczą. Z drugiej przedsiębiorca argumentował, że część terenu jest potrzebna do bezpiecznego prowadzenia eksploatacji oraz domknięcia istniejącego wału ochronnego.
Po rozmowach burmistrz zaproponował autopoprawkę. W efekcie część spornego obszaru pozostaje w strefie otwartej, a część została przypisana do strefy górniczej. Argumentacją były zarówno interes mieszkańców, jak i bezpieczeństwo pracowników oraz możliwość prawidłowego funkcjonowania zakładu.
Warto przy tym wyjaśnić ważną rzecz: przyjęty plan ogólny nie daje przedsiębiorcy automatycznie prawa do rozpoczęcia wydobycia na tym obszarze.
Planistka wyraźnie zaznaczyła, że konieczne będzie jeszcze opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na tym etapie nadal będzie można ograniczyć obszar przeznaczony pod działalność górniczą, a nawet pozostawić część terenu jako las.
To oznacza, że czwartkowa decyzja nie zamyka dyskusji o przyszłości tego miejsca.
Czy mieszkańcy byli wystarczająco informowani?
Podczas obrad Zbigniew Suchyta krytykował sposób informowania o konsultacjach. Nie kwestionował przy tym spełnienia wymogów prawnych, lecz argumentował, że przy tak ważnym dokumencie gmina powinna była wyjść poza ustawowe minimum i szerzej informować mieszkańców.
Burmistrz Krzysztof Kalinowski odpowiadał, że informacje publikowano m.in. w mediach społecznościowych i lokalnej prasie.
W praktyce spór dotyczył więc nie tego, czy konsultacje przeprowadzono zgodnie z procedurą, ale tego, jak intensywna powinna być dodatkowa kampania informacyjna.
Winda przy Ratuszu coraz bliżej
Znacznie mniej kontrowersji wzbudziła zmiana miejscowego planu dotyczącego historycznego centrum Strzegomia.
Za uchwałą zagłosowało jednogłośnie wszystkich 19 obecnych radnych.
Burmistrz poinformował, że zmiana jest potrzebna przede wszystkim ze względu na projekt zewnętrznej windy obsługującej Urząd Miejski. Sam projekt jest już, według jego słów, właściwie na ukończeniu, a koncepcja uzyskała pozytywne uzgodnienie konserwatora zabytków.
Nie oznacza to jeszcze rozpoczęcia budowy, ale usuwa kolejną formalną przeszkodę potrzebną do doprowadzenia projektu do końca.
Jest teren pod halę sportową przy Zespole Szkół
Gmina zdecydowała również o przekazaniu Powiatowi Świdnickiemu nieruchomości znajdującej się przy Zespole Szkół w Strzegomiu.
Powód jest konkretny - powiat planuje budowę hali sportowej i potrzebuje terenu, aby przygotować projekt inwestycji.
Uchwała została przyjęta jednogłośnie - 19 głosami za.
Podczas dyskusji pojawił się jednak temat ul. Krótkiej i miejsc parkingowych. Radny Tomasz Marczak zwrócił uwagę, że w jednym z wcześniejszych wariantów zagospodarowania terenu planowano tam parking.
Burmistrz wyjaśnił, że ze względu na znajdujące się na działce drzewa liczba dodatkowych miejsc i tak nie byłaby na tyle duża, aby zasadniczo rozwiązać problem parkowania.
Skatepark zostaje. Co z zakazem zatrzymywania na ul. Krótkiej?
Przy okazji przekazania Powiatowi Świdnickiemu terenu pod projektowaną halę sportową wrócił temat organizacji ruchu przy ul. Krótkiej.
Radny Tomasz Marczak przypomniał, że w pierwotnych założeniach przebudowy tej ulicy przewidywano stworzenie dodatkowych miejsc parkingowych. Miało to umożliwić wprowadzenie zakazu zatrzymywania się wzdłuż ul. Krótkiej, tak aby samochody nie ograniczały jej przepustowości. Jak argumentował, obecnie auta parkują na odcinku pomiędzy Zespołem Szkół a rejonem ul. Bohaterów Getta i samo poszerzenie lub wyremontowanie drogi, bez rozwiązania kwestii parkowania, może nie przynieść oczekiwanego efektu.
Radny zwrócił również uwagę na bezpieczeństwo przejścia dla pieszych pomiędzy parkami. Według jego relacji samochody bywają pozostawiane zbyt blisko przejścia, przez co kierowcy mogą późno zauważać pieszych wchodzących na jezdnię. Pytał więc, czy na tym odcinku zostanie wprowadzony zakaz zatrzymywania.
Jednym z rozważanych wcześniej wariantów było wykorzystanie terenu obecnego skateparku na miejsca parkingowe i przeniesienie samego obiektu na teren OSiR. Marczak argumentował dodatkowo, że skatepark bywa miejscem spotkań do późnych godzin nocnych, wskazywał na zastrzeżenia mieszkańców ul. Krótkiej oraz na uciążliwość dla pobliskiego Zespołu Szkół.
Burmistrz Krzysztof Kalinowski odpowiedział, że obecny skatepark pozostanie na swoim miejscu. Jak wyjaśnił, spotkał się z młodymi mieszkańcami korzystającymi z obiektu, którzy prosili, aby go nie likwidować, a nawet sugerowali jego rozbudowę. Burmistrz zaznaczył również, odnosząc się do argumentu radnego o uciążliwościach, że do niego nie wpłynęły dotychczas skargi mieszkańców na funkcjonowanie skateparku.
Jednocześnie na terenie OSiR ma powstać nowy skatepark. Burmistrz tłumaczył jednak, że nie chce koncentrować całej infrastruktury dla dzieci i młodzieży w jednym miejscu. Wskazał na rozwój zabudowy mieszkaniowej przy ulicach Parkowej, Górnej i Widokowej oraz argumentował, że mieszkańcy tej części Strzegomia również powinni mieć podobną infrastrukturę w pobliżu.
Po tej odpowiedzi Tomasz Marczak wrócił do zasadniczego pytania: czy pozostawienie skateparku oznacza, że na ul. Krótkiej nie zostanie wprowadzony zakaz zatrzymywania i samochody nadal będą parkowały wzdłuż jezdni?Radny ponownie wskazywał, że może to ograniczyć efekt przebudowy drogi i jej przepustowość.
Burmistrz nie przesądził ostatecznego rozwiązania. Zapowiedział kompleksowe przeanalizowanie organizacji ruchu w tej części miasta, wskazując na rosnące natężenie ruchu wraz z rozwojem zabudowy. Nie zadeklarował podczas sesji, czy zakaz zatrzymywania zostanie wprowadzony. Przypomniał natomiast, że już obecne przepisy zabraniają parkowania zbyt blisko przejścia dla pieszych.
Na dziś pewne są więc dwie rzeczy: obecny skatepark zostaje, a drugi ma powstać przy OSiR. Kwestia docelowej organizacji ruchu i zakazu zatrzymywania na ul. Krótkiej pozostaje otwarta.
Linia kolejowa Strzegom-Marciszów. Gmina chce zachować przejazd
Pozornie techniczna uchwała dotycząca zaliczenia drogi do kategorii dróg gminnych przyniosła interesującą informację dotyczącą kolei.
Burmistrz poinformował, że działania są związane ze wznawianiem ruchu na linii kolejowej nr 302 łączącej Strzegom z Marciszowem.
Linia przecina drogę prowadzącą pomiędzy Tomkowicami i Godzieszówkiem. Według przedstawionych informacji nadanie jej statusu publicznej drogi gminnej pozwoli zachować przejazd kolejowy. W przeciwnym razie kolej byłaby zobowiązana do jego zamknięcia.
Rada jednogłośnie poparła rozwiązanie.
Strzegomka - zaczyna się od wykoszenia, potem potrzebne będzie gruntowne czyszczenie
Jednym z najbardziej praktycznych tematów było porozumienie z Wodami Polskimi dotyczące Strzegomki.
Pierwszy etap ma objąć miejski odcinek rzeki od rejonu dawnej roszarni do ronda przy PSP nr 3. Na początek przewidziano wykoszenie roślinności i usunięcie zakrzaczeń.
To jednak dopiero początek.
Burmistrz wyjaśnił, że po odsłonięciu koryta będzie można dokładniej oszacować koszty usunięcia materiału i rumoszu naniesionego podczas powodzi we wrześniu 2024 roku. Zapowiedział dalsze rozmowy z Wodami Polskimi w sprawie kolejnego, znacznie szerszego etapu prac.
Radni wskazywali również kolejne miejsca wymagające interwencji - m.in. Potok Olszański, Wierzbiak, okolice Granicy oraz odcinek Strzegomki w kierunku Morawy.
W przypadku Potoku Olszańskiego burmistrz nie deklarował terminu, którego nie miał potwierdzonego. Poinformował, że wcześniej pojawiły się zapewnienia ze strony Wód Polskich, ale dopóki gmina nie otrzyma konkretów na piśmie, nie chce podawać dat.
Droga Strzegom-Godzieszówek ma pozwolenie na budowę
Bardzo konkretna informacja pojawiła się podczas wolnych wniosków.
Radny Ryszard Żmijewski pytał o stan dróg powiatowych prowadzących m.in. przez Żółkiewkę oraz ze Strzegomia do Godzieszówka i Tomkowic.
Burmistrz poinformował, że w tym tygodniu dla drogi Strzegom-Godzieszówek uzyskano decyzję o pozwoleniu na budowę. Jednocześnie trwa przygotowywanie projektu drogi ze Strzegomia do Tomkowic.
Gorzej wygląda sytuacja drogi Żółkiewka-Wieśnica. Według informacji przedstawionej podczas sesji nie ma jej obecnie w planach inwestycyjnych powiatu.
Krzysztof Kalinowski zapowiedział jednak, że temat ponownie poruszy podczas rozmów ze starostą. Wskazywał m.in. na pogarszający się stan drogi, rozwój zabudowy w Żółkiewce oraz ruch samochodów ciężarowych.
Biblioteka w Olszanach zostaje w świetlicy. Godziny mają się zmienić
Dużo czasu poświęcono filii Biblioteki Publicznej w Olszanach.
Sama uchwała formalnie porządkowała statut biblioteki, wpisując do niego nową filię. Przyjęto ją 18 głosami za, przy jednym wstrzymującym się.
Spór dotyczył lokalizacji placówki w niewielkiej sali świetlicy wiejskiej.
Radna Stanisława Górska argumentowała, że pomieszczenie służyło wcześniej wielu celom - zajęciom dla dzieci, Kołu Gospodyń Wiejskich, Radzie Sołeckiej, warsztatom, spotkaniom oraz obsłudze wyposażenia świetlicy.
Z jej wypowiedzi wynika jednak również, że po wcześniejszych protestach burmistrz spotkał się z przedstawicielkami KGW, a następnie przyjechał na szersze spotkanie do Olszan. Wypracowano kompromis umożliwiający dalsze korzystanie z pomieszczeń i wyposażenia przez organizacje wiejskie.
Burmistrz przyznał natomiast, że obecne godziny pracy biblioteki nie są optymalne dla osób pracujących zawodowo. Zapowiedział ich zmianę tak, aby z biblioteki można było korzystać również po 16:00.
Jednocześnie bronił idei połączenia w jednym miejscu działalności biblioteki i SCK, wskazując na możliwość rozszerzenia oferty dla dzieci i dorosłych. Zaproponował, aby ocenić funkcjonowanie tego modelu po zakończeniu wakacji.
Stanisława Górska złożyła później formalny wniosek o rozważenie przeniesienia biblioteki do szkoły.
W głosowaniu 6 radnych było za, 7 przeciw, a 6 wstrzymało się od głosu. Wniosek został odrzucony.
Nie oznacza to formalnej uchwały nakazującej pozostawienie biblioteki w świetlicy. Oznacza natomiast, że Rada nie poparła wniosku o podjęcie działań zmierzających do jej przeniesienia.
Co zmienia się w budżecie?
Podczas sesji przedstawiono również obszerny pakiet zmian finansowych.
Sama skala zmniejszenia dochodów i wydatków może na pierwszy rzut oka wyglądać jak duże cięcie, ale struktura zmian pokazuje, że znaczna część wynika z przesunięć inwestycji pomiędzy latami, zakończenia programów oraz dostosowywania harmonogramów projektów.
Dochody budżetu po zmianach mają wynosić nieco ponad 265,6 mln zł.
Wśród bardziej konkretnych pozycji znalazły się m.in. dodatkowe:
150 tys. zł na prace w placówkach oświatowych, m.in. w Stanowicach i Goczałkowie, związane z robotami ujawnionymi podczas modernizacji;
40 tys. zł na prace związane ze Strzegomką;
140 tys. zł na modernizację kotłowni PSP w Jaroszowie;
41,6 tys. zł na serwer dla OPS;
37,7 tys. zł dodatkowych środków na taras widokowy w wiatraku prochowym, m.in. w związku z wymaganiami konserwatora;
oraz 12,3 tys. zł na zagospodarowanie parku w Goczałkowie.
Dodatkowe 55 tys. zł zabezpieczono na usuwanie azbestu. Powodem było wycofanie się wykonawcy, który po wcześniejszym postępowaniu uznał zaoferowaną przez siebie cenę za zbyt niską i nie podpisał umowy.
Ul. Kopalniana - na razie projekt i odwodnienie
W Wieloletniej Prognozie Finansowej znalazła się również ul. Kopalniana.
Na lata 2026-2027 przewidziano łącznie 50 tys. zł na dokumentację projektową.
To ważne, ponieważ nie są to jeszcze pieniądze na samą przebudowę.
Burmistrz wyjaśnił, że projekt ma obejmować również skrzyżowanie z ul. Wydobywczą oraz rozwiązanie problemu odwodnienia. Podczas większych opadów woda niesie stamtąd szlam na drogę powiatową, stwarzając zagrożenie dla kierowców.
Zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej zostały przyjęte jednogłośnie przez 19 radnych.
Konkurs sportowy. Formalnie poprawna oferta nie oznacza automatycznie dotacji
Podczas wolnych wniosków Tomasz Marczak pytał również o trzeci konkurs ofert dotyczący wspierania kultury fizycznej.
Według informacji przedstawionej przez urząd wpłynęło siedem ofert. Pięć nie przeszło oceny formalnej, natomiast dwie były formalnie poprawne, ale nie otrzymały dofinansowania.
Radny pytał, jaki sens ma udział organizacji w konkursie, jeżeli poprawna oferta może zakończyć się przyznaniem 0 zł.
Przedstawiciel urzędu wyjaśnił jednak istotną różnicę: pozytywna ocena formalna oznacza jedynie, że dokumenty zostały prawidłowo złożone - nie oznacza jeszcze pozytywnej oceny celowości samego zadania ani automatycznego prawa do dotacji.
Jak tłumaczono, gmina może odmówić finansowania np. przedsięwzięcia powtarzającego zadanie już dofinansowane albo proponowanego w formie, której samorząd nie uznaje za właściwą.
To rozróżnienie jest ważne, ponieważ podczas dyskusji pojawiła się sugestia, że konkurs został ogłoszony mimo braku pieniędzy. Z odpowiedzi urzędu nie wynika, aby to brak środków był przyczyną odmowy.
Rezygnacja władz sołectwa Goczałków Górny
Rada zajęła się także sytuacją w Goczałkowie Górnym, gdzie z funkcji zrezygnowała sołtys oraz cała Rada Sołecka.
Krystyna Lewicka mówiła, że decyzja była dla niej zaskoczeniem, ponieważ podczas wcześniejszej wizyty komisji widać było duże zaangażowanie i plany dalszej działalności.
Burmistrz ujawnił jednak, że sołtys rozważała rezygnację już wcześniej i po jednej z rozmów w jego gabinecie czasowo wstrzymała się z tą decyzją. Wskazywała również na trudność łączenia funkcji z pracą zawodową.
Przed przygotowaniem sesji przewodniczący Rady ponownie zapytał ją, czy podtrzymuje decyzję. Odpowiedziała twierdząco.
Nie ma więc podstaw, aby na podstawie sesji wiązać rezygnację z konfliktem politycznym czy sporem z władzami gminy.
Za zwołaniem zebrania w celu przeprowadzenia nowych wyborów głosowało 14 radnych, 4 było przeciw, a jedna osoba się wstrzymała.
Program domowego KTG nie uzyskał poparcia większości Rady
Rada rozpatrzyła również petycję dotyczącą programu „Bezpieczna ciąża - domowe KTG”.
Komisja Skarg, Wniosków i Petycji rekomendowała jej nieuwzględnienie. Argumentowała, że realizacja programu nie należy do obligatoryjnych zadań własnych gminy, wymagałaby osobnej analizy i środków budżetowych, a organizacja świadczeń zdrowotnych należy przede wszystkim do NFZ i podmiotów leczniczych.
Tomasz Marczak proponował, aby przed odrzuceniem inicjatywy spróbować rozmów z innymi samorządami powiatu i środowiskiem medycznym.
Ostatecznie za nieuwzględnieniem petycji zagłosowało 13 radnych, 5 było przeciw, a jedna osoba się wstrzymała.
Sesja z kilkoma decyzjami, których skutki zobaczymy dopiero później
Czwartkowe obrady przyniosły sporo decyzji, ale równie ważne były informacje o działaniach, które dopiero przechodzą z etapu planowania do realizacji.
Plan ogólny zabezpiecza gminie ciągłość polityki przestrzennej, ale w przypadku Kostrzy nie kończy rozmów o przyszłości terenu. Powiat otrzyma grunt potrzebny do zaprojektowania hali, ale sama budowa jest jeszcze przed nami. Pierwsze prace na Strzegomce mają odsłonić skalę problemu przed gruntownym oczyszczaniem koryta. Droga Strzegom-Godzieszówek zrobiła kolejny formalny krok dzięki pozwoleniu na budowę, natomiast trasa do Tomkowic jest jeszcze projektowana.
W kilku przypadkach burmistrz unikał również deklarowania terminów, których gmina nie ma jeszcze potwierdzonych - dotyczy to m.in. Potoku Olszańskiego czy działań innych zarządców dróg. Z punktu widzenia mieszkańców ważniejsze od szybkich obietnic będzie teraz sprawdzanie, które z zapowiedzianych działań rzeczywiście przejdą do realizacji i w jakim terminie.
To właśnie będziemy śledzić.