To istotna zmiana w sprawie, która w ostatnich dniach wzbudziła duże zainteresowanie mieszkańców powiatów świdnickiego i wałbrzyskiego.
Nadleśnictwo Świdnica poinformowało w czwartek, że dokładnie przeanalizowano zarówno materiał zdjęciowy, jak i dostępne informacje dotyczące jego pochodzenia. Weryfikację przeprowadzili funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.
Leśnicy podkreślili jednocześnie, że wcześniejszy komunikat miał charakter prewencyjny i został opublikowany ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców oraz turystów korzystających z terenów leśnych.
Zdjęcie miało być „konkretnym dowodem”
18 sierpnia Nadleśnictwo Świdnica informowało, że otrzymało fotografię od Powiatowego Oddziału Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. Według ówczesnego komunikatu zdjęcie miało pochodzić z fotopułapki ustawionej na terenie Leśnictwa Lutomia. Nadleśnictwo określało materiał jako dowód potwierdzający wcześniejsze doniesienia. Informacja została następnie powielona również w oficjalnym serwisie Lasów Państwowych.
Już dzień później służby zaczęły jednak formalnie sprawdzać autentyczność fotografii. Po posiedzeniach sztabów kryzysowych w powiatach świdnickim i wałbrzyskim zdecydowano, że zdjęcie musi zostać zweryfikowane przez policję i specjalistów. Jednocześnie w terenie nie odnaleziono fizycznych dowodów, takich jak tropy czy odchody, które potwierdzałyby obecność dużego kota.
W jednym z miejsc wskazywanych przez mieszkańców w wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze straż miejska i przyrodnicy również nie znaleźli śladów świadczących o obecności pumy.
Czy to oznacza, że pumy nie było?
Nie można na tej podstawie stwierdzić ani że puma rzeczywiście przebywała w regionie, ani że z całą pewnością jej tam nie było. Najnowszy komunikat rozstrzyga przede wszystkim kwestię fotografii - jej autentyczności nie udało się potwierdzić.
Pierwotne zgłoszenie dotyczyło zwierzęcia zauważonego 13 sierpnia w okolicach Zagórza Śląskiego. Obserwacja była krótka, a osoba zgłaszająca nie wykonała zdjęcia ani filmu. Już wtedy Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego określało informację jako niepotwierdzoną.
Sprawa od początku nie dotyczyła bezpośrednio Gminy Strzegom. Zgłoszenia koncentrowały się na rejonie Zagórza Śląskiego, Lutomi, Michałkowej i Wałbrzycha. Informacja mogła być jednak istotna dla mieszkańców Strzegomia korzystających z popularnych terenów turystycznych Gór Sowich i okolic Jeziora Bystrzyckiego.
Nadleśnictwo Świdnica nadal przypomina o zachowaniu ostrożności podczas spotkań z dzikimi zwierzętami.
Na obecnym etapie brak potwierdzonego materiału dowodowego świadczącego o obecności pumy w tym rejonie.