Wieczorem 12 lutego 1945 roku oddziały 91. Samodzielnej Brygady Pancernej znajdowały się już w bezpośrednim sąsiedztwie Strzegomia. O godz. 19.00 zajęły Goczałków i Rogoźnicę, gdzie utworzono sowiecką linię obrony. Sztab jednostki rozlokował się w pałacu w Mściwojowie.
Brygadą dowodził pułkownik Wiktor Tutuszkin. Na początku lutego liczyła ona 1096 żołnierzy i dysponowała 35 czołgami T-34-85. Jeszcze kilka dni wcześniej jej oddziały znajdowały się nad Odrą, skąd stopniowo przesuwały się na południe przez okolice Legnicy, Jawora i Mściwojowa.
O godz. 2.00 w nocy do sztabu dotarł rozkaz nakazujący kontynuowanie natarcia i zajęcie Strzegomia. Przed rozpoczęciem operacji wysłano zwiad, który miał rozpoznać niemiecką obronę, zwłaszcza na skrzydłach planowanego uderzenia.
Droga przez Graniczną
Czołgi wyruszyły z Goczałkowa o godz. 6.00. Na pancerzach części pojazdów jechali fizylierzy, czyli żołnierze piechoty, którzy mieli wspierać załogi podczas przemarszu i walki w zabudowanym terenie.
Po około trzydziestu minutach kolumna dotarła do Granicznej, noszącej wówczas niemiecką nazwę Streit. Znajdowały się tam oddziały osłaniające podejście do Strzegomia. Rozpoczęte około godz. 6.30 starcie trwało pół godziny. Po zajęciu miejscowości droga w kierunku miasta została otwarta.
Tempo natarcia było bardzo szybkie. Już o godz. 7.40, niespełna dwie godziny po opuszczeniu Goczałkowa, czołgi wraz z przewożonymi na pancerzach żołnierzami dotarły do północno-wschodniego skraju Strzegomia i zajęły stację kolejową.
Niemieccy obrońcy zostali zaskoczeni szybkością uderzenia i nie zdołali utworzyć trwałej, jednolitej linii obrony. Nie oznaczało to jednak, że droga do centrum była wolna. W mieście przygotowano zasadzki obsadzone przez czołgi, działa samobieżne oraz żołnierzy uzbrojonych w pancerfausty.
Lokalne punkty oporu wystarczyły, by spowolnić ruch 91. Samodzielnej Brygady Pancernej. Jednostka nie dysponowała wystarczającą liczbą żołnierzy pieszych, którzy mogliby sprawdzać budynki, podwórza i boczne ulice oraz chronić czołgi przed atakami prowadzonymi z niewielkiej odległości. W zwartej zabudowie był to poważny problem, dlatego dalszy postęp zależał od nadejścia wsparcia.
Od stacji kolejowej do Strzegomki
Na pomoc trzeba było czekać do godz. 10.20. Wtedy do Strzegomia dotarły bataliony 70. Brygady Piechoty Zmotoryzowanej. Dopiero po ich wejściu do walki udało się skuteczniej likwidować przygotowane zasadzki i opanować północną część miasta.
Od chwili zajęcia stacji kolejowej minęło wówczas ponad dwie i pół godziny. Chronologia wydarzeń pokazuje, że szybkie wejście czołgów w granice Strzegomia nie oznaczało natychmiastowego przejęcia całego miasta. Pojazdy pancerne musiały zatrzymywać się przed punktami oporu i czekać na piechotę zdolną do działania między zabudowaniami.
Po przełamaniu niemieckiej obrony natarcie ponownie przyspieszyło. O godz. 13.00 oddziały sowieckie zajęły centrum Strzegomia. Książka Roberta Primkego nie wskazuje jednak konkretnej ulicy, placu ani budynku, którego opanowanie uznano w meldunkach za zdobycie centralnej części miasta.
Z tego powodu przebieg natarcia można przedstawić na mapie jako ogólną trasę prowadzącą z Goczałkowa przez Graniczną, stację kolejową i północną część miasta do centrum. Bez dodatkowych planów i meldunków bojowych nie można natomiast wiarygodnie przypisać przejazdu czołgów do poszczególnych współczesnych ulic.
Ostatni etap operacji zakończył się około godz. 15.00. Czołgi 91. Samodzielnej Brygady Pancernej opanowały wówczas południową część Strzegomia. Od momentu wyjazdu z Goczałkowa minęło dziewięć godzin.
Dalsze natarcie zatrzymała Strzegomka. Wycofujące się wojska niemieckie wysadziły wszystkie mosty na rzece, uniemożliwiając sowieckim czołgom natychmiastowe posuwanie się dalej. Brygada przeszła więc do obrony wzdłuż Strzegomki.
Miasto zajęte, ale walki trwały dalej
W ciągu działań prowadzonych 12 i 13 lutego brygada straciła osiem czołgów i 25 ludzi. Dane te obejmują cały dwudniowy szlak bojowy jednostki, a nie wyłącznie starcia na terenie Strzegomia. Nie ma zatem podstaw, by wszystkie wymienione straty wiązać z walkami w samym mieście.
Pierwsze zajęcie Strzegomia nie ustabilizowało sytuacji na froncie. O godz. 15.15 następnego dnia 91. Samodzielna Brygada Pancerna przekazała miasto 969. Pułkowi Strzeleckiemu z 273. Dywizji Strzeleckiej.
Jeszcze tego samego wieczoru, o godz. 23.00, niemiecka kompania piechoty wspierana przez dwa czołgi zaatakowała od strony Stanowic i wdarła się na południowy skraj Strzegomia. Atak został odparty, ale w kolejnych godzinach Niemcy ponawiali próby wejścia do miasta.
Rankiem 15 lutego, o godz. 7.50, niemieckie oddziały wspierane przez 15 czołgów obeszły sowiecką obronę, uderzyły od północy i ponownie dostały się do Strzegomia. Zostały wyparte dopiero po wprowadzeniu do walki odwodów.
13 lutego 1945 roku nie zakończył więc walk o Strzegom. Był dopiero pierwszym dniem długiego okresu, podczas którego miasto pozostawało na bezpośrednim zapleczu frontu, a w marcu ponownie przeszło pod kontrolę wojsk niemieckich.
Źródło
Artykuł opracowano na podstawie rozdziału „Kierunek Strzegom” z książki Roberta Primkego „Strzegom 1945”, wydanej w 2022 roku. Fotografie czołgów zamieszczone w publikacji zostały podpisane jako ilustracje poglądowe, dlatego nie należy przedstawiać ich jako zdjęć wykonanych w Strzegomiu.