Dziś mieszkańcy wchodzą na Górę Krzyżową przede wszystkim dla widoku, spaceru i chwili odpoczynku. Niewiele osób pamięta, że u podnóża schodów prowadzących na szczyt stał okazały budynek nazywany między innymi Kreuzbergbaude.

Nie była to wyłącznie niewielka wiata dla turystów. Źródła pokazują miejsce przypominające połączenie górskiej restauracji, kawiarni, domu wycieczkowego i pensjonatu.

Pocztówka zachowała więcej niż widok

Na pierwszym planie archiwalnej pocztówki widzimy zalesione zbocze Góry Krzyżowej i krzyż górujący nad Strzegomiem. W niewielkiej ramce umieszczono osobne zdjęcie budynku stojącego wśród wysokich drzew.

Podpis pod fotografią brzmi: „Kreuzbergbaude 353 m ü. d. M.”, czyli Kreuzbergbaude na wysokości 353 metrów nad poziomem morza. Współczesne materiały Gminy Strzegom podają wysokość Góry Krzyżowej jako 354 metry. Jednometrowa różnica może wynikać z dawnych pomiarów albo sposobu określenia wysokości miejsca, w którym stał budynek.

Jeszcze ciekawszy jest rewers kartki. Stempel pocztowy nosi datę 23 czerwca 1942 roku, a fioletowa pieczęć zawiera napis:

Kreuzbergbaude
Eugen Patz
Striegau

Pocztówkę wysłano do Köpenick pod Berlinem. Sama data nadania nie przesądza, kiedy wykonano zdjęcie użyte na awersie. Potwierdza jednak, że w czerwcu 1942 roku kartka znajdowała się w obiegu, a nazwa Kreuzbergbaude była wówczas nadal powiązana z Eugenem Patzem. Oferta antykwaryczna, z której pochodzi egzemplarz, również datuje go na 1942 rok.

Zaczęło się od kawy i wody mineralnej

Historia gastronomii pod Górą Krzyżową rozpoczęła się znacznie wcześniej niż sugerowałby wygląd budynku z pocztówki.

W pierwszej połowie XIX wieku poprawiono dojście na szczyt, a dla spacerowiczów przygotowano skalną grotę, w której można było schronić się przed nagłą zmianą pogody. Z miejsca korzystano już w 1843 roku.

Rosnący ruch dostrzegł strzegomski introligator Stahlberg. W 1845 roku uruchomił przy trasie niewielką budkę, w której początkowo sprzedawał kawę i wodę mineralną. Później w ofercie pojawiły się zwykłe i mocniejsze piwo oraz zimne przekąski.

Stahlberg reklamował swoje miejsce w lokalnej prasie. Zapraszał mieszkańców na świeże ciasto, ziemniaki, koncerty oraz spotkania organizowane przy sprzyjającej pogodzie. Okolice Góry Krzyżowej szybko stawały się jednym z miejsc wypoczynku i życia towarzyskiego dawnego Strzegomia.

W październiku 1847 roku władzom miasta przedstawiono dwa projekty budowy restauracji. Realizację odłożono z powodu braku pieniędzy.

Przełom nastąpił dwa lata później. W kwietniu 1849 roku nowy dzierżawca nazwiskiem Preussing poinformował, że magistrat powierzył mu prowadzenie kawiarni położonej między Górą Krzyżową a Górą Świętego Jerzego. Oficjalne otwarcie wyznaczono na 1 czerwca. Tego dnia zaplanowano dwa koncerty, pierwszy już między godz. 6.00 a 8.00 rano, a drugi po godz. 17.00.

Nie ma pewności, czy budynek widoczny na pocztówce z XX wieku był dokładnie tym samym obiektem, który otwarto w 1849 roku. Źródła potwierdzają jednak ciągłość działalności gastronomicznej w tym miejscu przez kolejne dziesięciolecia.

Koncerty, tańce i teleskop na szczycie

Gospoda nie służyła wyłącznie do odpoczynku po wejściu na górę. Organizowano przy niej koncerty, bale, zawody strzeleckie, zabawy dla dzieci, loterie i wieczorne iluminacje.

W 1875 roku z granitu podarowanego przez właściciela kamieniołomów wykonano 102 stopnie prowadzące na Górę Krzyżową. Uroczyste poświęcenie schodów odbyło się podczas święta gór 5 lipca 1876 roku.

W kolejnych latach park wokół restauracji porządkowano i uzupełniano o nowe atrakcje. Jednym z najdłużej działających dzierżawców był Emil Sander, prowadzący lokal prawdopodobnie od 1871 do około 1890 lub 1891 roku.

Sander ustawił na szczycie teleskop i zachęcał gości do oglądania gwiazd, Księżyca oraz zjawisk astronomicznych. W reklamach przedstawiał instrument jako konstrukcję zapewniającą bardzo duże powiększenie. Od 1875 roku muzykę zapewniało również mechaniczne pianino odtwarzające popularne opery i tańce.

Wśród organizowanych imprez były święta ziemniaka, wiśni i orzecha laskowego, święto gór oraz obchody nocy świętojańskiej. Program potrafił obejmować koncert orkiestry miejskiej, pokaz sztucznych ogni i bal.

Ciekawym zbiegiem dat jest fakt, że zachowana pocztówka została ostemplowana 23 czerwca. W XIX wieku właśnie noc z 23 na 24 czerwca należała do stałych terminów dużych imprez urządzanych przy restauracji. Nie oznacza to jednak, że takie obchody odbyły się również w wojennym 1942 roku.

Co podawano w górskiej restauracji?

Najstarsza budka oferowała głównie napoje i proste przekąski. Z czasem menu stawało się znacznie bogatsze.

W dawnych ogłoszeniach dotyczących lokalu pojawiały się śledzie, ryby, pieczenie z drobiu, wieprzowina, dziczyzna, golonka, kiełbasy, domowe ciasta i naleśniki. Serwowano między innymi piwo leżakowe, marcowe i mocniejsze piwo typu Bock.

Podczas święta wiśni w 1892 roku restaurator Michael ustawił przed budynkiem duży kocioł z kiełbaskami. Dwie kiełbaski wiedeńskie sprzedawano wówczas za 10 fenigów.

Nie był to więc jedynie punkt, w którym spacerowicz mógł kupić wodę. Miejsce stopniowo stało się pełnoprawnym lokalem gastronomicznym i centrum plenerowej rozrywki.

Jedno miejsce, kilka nazw

W historycznych materiałach obiekt występuje pod różnymi określeniami. Pojawiają się między innymi:

Bergwirtschaft zum Spitzberg, Restaurant Michael, Spitzberg-Restauration oraz Kreuzbergbaude.

Nie muszą one oznaczać kilku różnych budynków. Nazwy zmieniały się wraz z dzierżawcami, rozwojem obiektu oraz sposobem jego promowania.

Katalog archiwalnych fotografii zawiera pocztówki przedstawiające restaurację już w latach 90. XIX wieku. Na jednej z kart z 1895 roku głównym motywem jest restauracja Michaela. Kolejne materiały pokazują ten sam teren jako Spitzberg-Restauration, górską gospodę i późniejszą Kreuzbergbaude.

Książka adresowa Strzegomia z lat 1925–1926 wymienia Paula Fuldego przy „Spitzberg-Restauration”. Obiekt korzystał z numeru telefonu 264.

Ogród, weranda i pokoje dla gości

Szczegółowy opis Kreuzbergbaude zachował się w przewodniku po Strzegomiu wydanym w 1934 roku.

Reklama przedstawiała obiekt jako popularny cel wycieczek położony pośród lasów i wzgórz. Do dyspozycji gości były ogród, sala, weranda, pomieszczenia przeznaczone dla grup oraz pokoje noclegowe. Podkreślano również daleki widok i możliwość dojazdu nową drogą samochodową od 1 sierpnia 1934 roku.

Pod ogłoszeniem widniało nazwisko Max Grabis. Lokal nadal posiadał telefon o numerze 264.

Z opisu wynika, że Kreuzbergbaude była czymś więcej niż schroniskiem rozumianym jako prosty obiekt dla piechurów. Funkcjonowała jako restauracja, miejsce uroczystości i spotkań oraz niewielki obiekt noclegowy.

Ten sam przewodnik prowadził czytelnika ze szczytu w dół stromego zbocza. Po pokonaniu około stu stopni proponował odpoczynek w gospodzie. Ze znajdującego się przed nią zacienionego ogrodu można było patrzeć przez drzewa w stronę Strzegomia.

Eugen Patz, dzierżawca z pieczęci

W materiałach archiwalnych dotyczących przedsiębiorstw ze Strzegomia znajduje się jednostka z 1938 roku zatytułowana: „Eugen Patz, Kreuzbergbaude, Striegau”.

Rok później książka telefoniczna wymienia Kreuzbergbaude i określa Eugena Patza niemieckim słowem „Pächter”, czyli dzierżawca. Nadal podawano numer telefonu 264, używany przez restaurację co najmniej od lat 20.

Pieczęć na pocztówce z 1942 roku stanowi kolejny, bezpośredni ślad jego działalności. Łączy w jednym dokumencie nazwę obiektu, nazwisko dzierżawcy i miejscowość.

O samym Eugenie Patzu nie udało się znaleźć wystarczająco dokładnych informacji biograficznych. Nie należy więc przedstawiać go jako właściciela budynku. Dostępne źródła potwierdzają jedynie, że był związany z prowadzeniem Kreuzbergbaude jako dzierżawca.


Kiedy zniknęła Kreuzbergbaude?

Budynek nie przetrwał do naszych czasów. Dokładna data jego rozbiórki nie jest jednak całkowicie pewna.

Katalog historycznych fotografii podaje rok 1949. Oficjalny opis Góry Krzyżowej przygotowany przez Gminę Strzegom informuje natomiast, że schronisko rozebrano w latach 50. XX wieku.

Bez odnalezienia dokumentacji rozbiórkowej nie można jednoznacznie rozstrzygnąć tej rozbieżności. Najbezpieczniej przyjąć, że obiekt zniknął w pierwszych latach po wojnie lub na początku lat 50.

Do dziś w terenie widoczne są pozostałości fundamentów. Znajdują się na przełęczy przy dolnej części schodów prowadzących na szczyt. W tym samym rejonie kończy się obecnie strzegomska droga krzyżowa.

Idąc następnym razem na Górę Krzyżową, warto zatrzymać się właśnie w tym miejscu. Tam, gdzie dziś wśród drzew widać jedynie ślady murów, przez dziesięciolecia działał lokal, do którego mieszkańcy Strzegomia przychodzili na kawę, piwo, koncerty, tańce i niedzielny odpoczynek.

Źródła: archiwalna pocztówka nadana 23 czerwca 1942 roku; Führer durch Striegau. Die schöne Dreibergestadt in Niederschlesien z 1934 roku; książki adresowe i telefoniczne Strzegomia; materiały archiwalne dotyczące Eugena Patza; opracowanie Marka Żubryda o dawnej restauracji; Gmina Strzegom; katalog historycznych fotografii polska-org.pl.