Browarnictwo pojawia się w źródłach już przy opisie gospodarki XIII-wiecznego Strzegomia. Julius Filla, autor wydanej w 1889 roku kroniki miasta, wymienia warzenie piwa obok sukiennictwa jako jedno z rzemiosł, które zaczęły się wówczas intensywnie rozwijać.
Nie były to jednak browary działające na współczesnych zasadach. Produkcję organizowano w systemie kolejnościowym, a możliwość uwarzenia określonej liczby warów należała do praw przypisanych do wybranej nieruchomości.
Prawo do warzenia podnosiło wartość domu
Na początku XIV wieku w Strzegomiu funkcjonowało już tak zwane warzenie kolejnościowe. Właściciele uprawnionych domów mogli w wyznaczonym czasie przygotować określoną liczbę warów, następnie sprzedać piwo albo prowadzić wyszynk we własnym budynku.
Jedne domy posiadały prawo do dwóch warów rocznie, inne do trzech lub większej liczby. Kronikarz podkreślał, że zakres tego przywileju wpływał na wartość nieruchomości. Dom z prawem warzenia był więc nie tylko miejscem zamieszkania, lecz także źródłem dochodu.
W budynkach prowadzących wyszynk znajdowała się zazwyczaj duża izba, której okna wychodziły na podwórze. Nad wejściem umieszczano znak informujący, że w środku podawane jest piwo.
Karczma była miejscem handlu, odpoczynku i spotkań mieszkańców. Rozmawiano tam o bieżących wydarzeniach i sprawach zawodowych, ale również grano w karty oraz kości. W 1347 roku rada miejska zakazała takich gier pod karą jednej marki.
Pierwsza znana strzegomska ordynacja piwna pochodzi z 1349 roku. Określała między innymi, kto może kupować piwo przeznaczone do dalszego wyszynku i w jakim miejscu wolno je sprzedawać.
Nabywca nie mógł jednocześnie zaopatrywać się w kilku browarach. Najpierw należało sprzedać poprzednią partię, a dopiero później kupić kolejną. Piwo można było podawać we własnym domu posiadającym odpowiednie uprawnienia albo przekazać do wyznaczonej karczmy.
Przepisy zabraniały warzenia i wyszynku osobom, które nie posiadały własnego domu lub szynku. Za złamanie większości zasad groziła kara jednej marki.
Do 1374 roku miasto przejęło pełną kontrolę nad tak zwanym urzędem szrotowym. Było to prawo sprzedaży piwa i wina w całych beczkach oraz dostarczania trunków uprawnionym karczmarzom i odbiorcom.
System nie przypominał więc wolnego rynku. O tym, kto mógł warzyć, rozwozić i sprzedawać piwo, decydowały posiadane przywileje oraz miejskie regulacje.
Karczmy na wsiach pod kontrolą miasta
Prawo browarnicze Strzegomia obejmowało początkowo cały miejski okręg, określany w źródłach jako weichbild. W 1348 roku książę Bolko II potwierdził, że bez odpowiedniego uprawnienia nie wolno produkować ani sprzedawać słodu, warzyć piwa oraz prowadzić karczmy. Za naruszenie zakazu groziła kara dziesięciu marek.
Z czasem doszło jednak do ostrego konfliktu między miastami a właścicielami ziemskimi. Przedstawiciele rycerstwa zakładali na swoich terenach nowe karczmy i browary, ograniczając sprzedaż trunków produkowanych przez mieszczan.
Spór trwał ponad 200 lat. Był częścią szerszego konfliktu o miejskie przywileje gospodarcze, nazywanego w kronice sporem urbarialnym. Zdarzało się, że uzbrojeni mieszkańcy miast nocą wyruszali do nielegalnych browarów na wsiach, niszczyli urządzenia i spuszczali przygotowane piwo.
W 1544 roku cesarz Ferdynand I zakazał sprowadzania do karczm obcego piwa. Sprzedawany miał być wyłącznie trunek uwarzony w miastach danego okręgu. Rok później zawarto jednak kompromis, który ograniczył wcześniejsze prawa Strzegomia do tak zwanego prawa jednej mili.
Z tym systemem wiązał się przymus piwny. Nie oznaczał on, że mieszkańcy byli zmuszani do picia alkoholu. Obowiązek dotyczył przede wszystkim karczmarzy, którzy na obszarze objętym miejskim przywilejem mieli kupować piwo z wyznaczonego źródła, zamiast sprowadzać dowolny produkt.
Dla miasta był to sposób ochrony dochodów mieszczan, podatków i lokalnego handlu. W 1714 roku rada Strzegomia skarżyła się, że część niewielkich wsi przez cały rok nie odebrała nawet niewielkiej ilości miejskiego piwa. Władze prosiły więc o nakazanie wiejskim karczmarzom sprzedaży trunku ze Strzegomia.
Produkcja miała w najlepszym okresie znaczną skalę. W 1618 roku kronika odnotowuje 431 warów piwa, a w 1621 roku już 495. Później liczby wyraźnie spadały – w 1650 roku zapisano 85 warów, a w 1678 roku 59.
Strzegomskie piwo trafiało do Wrocławia
Największą renomą cieszyło się strzegomskie piwo białe, czyli pszeniczne. Podawano je w piwnicy ratuszowej w Świdnicy, obok piw świdnickich i wrocławskiego Schöpsa. Później trafiło również do słynnej Piwnicy Świdnickiej we Wrocławiu.
W 1595 roku Johannes Colerus wymienił strzegomskie piwo pszeniczne wśród najbardziej znanych piw śląskich. Dawni autorzy opisywali je jako mętne i przypominające smakiem wino. Jego szczególne właściwości wiązano wówczas z występującą w okolicy ziemią określaną jako terra sigillata. Było to historyczne przekonanie, a nie współczesne ustalenie dotyczące składu trunku.
Kronikarz Friedrich Lucae wskazywał białe piwo jako jeden ze znaków rozpoznawczych Strzegomia. Paul Jacob Marperger pisał natomiast w 1714 roku, że strzegomski trunek był znany na całym Śląsku jako napój ceniony szczególnie latem.
Filla oceniał, że w XVI wieku dochody z piwa mogły wystarczać części uprawnionych mieszczan do utrzymania. Cały cykl warzenia w domach posiadających przywilej zamykał się wówczas w około trzech kwartałach roku.
Kronika łączy browarnictwo również z konkretnymi miejscami w mieście. Najstarszy kościół św. Piotra miał znajdować się na ówczesnym Przedmieściu Świdnickim, na parcelach zajmowanych w XIX wieku przez browary noszące nazwy „Zur Hoffnung” i „Zur Sonne”.
Koniec dawnego systemu nastąpił w 1824 roku, gdy zniesiono prawo zaopatrywania karczm i przymus piwny. Według Filli od tego momentu miejskie browarnictwo stopniowo traciło znaczenie. Pierwszy browar działający już na nowych, wolnych zasadach otwarto jesienią 1825 roku w gospodzie „Zur goldnen Krone”.
Źródło: Julius Filla, Chronik der Stadt Striegau von den ältesten Zeiten bis zum Jahre 1889, Striegau 1889, s. 11, 159–165 i 336.