W powszechnej pamięci koniec II wojny światowej często sprowadza się do jednej daty i jednego wkroczenia wojsk. Historia Strzegomia była jednak znacznie bardziej skomplikowana.

Miasto znalazło się bezpośrednio na linii frontu. Zmieniały się oddziały, kierunki natarcia i pozycje obronne. Wysadzano mosty, barykadowano ulice, niszczono infrastrukturę kolejową. Największą cenę płacili mieszkańcy, którzy przez wiele tygodni pozostawali w centrum działań wojennych.

13 lutego. Pierwsze zajęcie Strzegomia

Rozkaz zajęcia Strzegomia dotarł do sztabu 91. Samodzielnej Brygady Pancernej około godziny 2.00 w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku. Sowieckie czołgi miały opanować miasto jeszcze przed końcem dnia.

O godzinie 6.00 kolumna wyruszyła z Goczałkowa. Zaledwie pół godziny później rozpoczęła się walka o Graniczną, gdzie znajdowały się niemieckie oddziały osłaniające podejście do Strzegomia.

Po około trzydziestu minutach Graniczna została zajęta. Droga w kierunku miasta stała otworem.

O godzinie 7.40 czołgi wraz z żołnierzami przewożonymi na pancerzach dotarły do północno-wschodniego skraju Strzegomia i opanowały stację kolejową. Niemieccy obrońcy zostali zaskoczeni szybkością natarcia.

Nie zdołali przygotować jednolitej linii obrony. W mieście powstawały jednak zasadzki obsadzone przez żołnierzy z pancerfaustami, czołgi i działa samobieżne. Spowolniły one ruch sowieckiej brygady, która miała zbyt mało piechoty, aby samodzielnie prowadzić walki uliczne.

Sytuacja zmieniła się o godzinie 10.20, kiedy do miasta dotarły bataliony 70. Brygady Piechoty Zmotoryzowanej. Niedługo później zajęta została północna część Strzegomia.

Około godziny 13.00 wojska sowieckie opanowały centrum, a o 15.00 południową część miasta. Wycofujące się oddziały niemieckie wysadziły mosty na Strzegomce, dlatego sowieckie jednostki zatrzymały się na linii rzeki i przeszły do obrony.

Strzegom po raz pierwszy znalazł się pod kontrolą Armii Czerwonej.

9 marca. Niespodziewane niemieckie kontruderzenie

Sytuacja zmieniła się niespełna miesiąc później.

8 marca na odcinku frontu w pobliżu Strzegomia panował względny spokój. Sowieckie jednostki prowadziły prace inżynieryjne i wzmacniały swoje pozycje. Nie wiedziały, że po stronie niemieckiej przygotowywane jest kontruderzenie.

Oddziały wyznaczone do ataku zajęły pozycje w rejonie Góry Krzyżowej, na północ od miasta. Natarcie rozpoczęło się 9 marca o godzinie 5.45. Niemcy zaatakowali bez wcześniejszego przygotowania artyleryjskiego, wykorzystując element zaskoczenia.

Pierwszym ważnym celem ponownie była Graniczna. Do godziny 11.00 niemieckie oddziały przełamały sowiecką obronę i zajęły miejscowość. Następnie walki przeniosły się w rejon Morawy oraz okolicznych wzgórz.

Połączenie niemieckich oddziałów nacierających z północy i południa doprowadziło do zamknięcia pierścienia wokół Strzegomia. W mieście znalazł się odcięty sowiecki garnizon.

Według dokumentów przywołanych w książce Roberta Primkego składał się on z około 619 żołnierzy. Byli wśród nich artylerzyści przeciwpancerni, piechota oraz żołnierze pododdziałów zaplecza.

Trzy dni w okrążeniu

Od 9 do 11 marca podejmowano kolejne próby dotarcia do odciętych oddziałów. Sowieci ściągnęli w rejon Strzegomia dodatkową piechotę, artylerię oraz jednostki pancerne.

11 marca do walki skierowano między innymi 150. Samodzielną Brygadę Pancerną. Po przejechaniu około 800 metrów jej czołgi zostały zatrzymane silnym ogniem prowadzonym z rejonu Morawy i pobliskich wzniesień. Cztery T-34 spłonęły, a siedem kolejnych zostało wyłączonych z walki.

Próbowano również dostarczać okrążonym amunicję z powietrza. Samoloty wykonywały loty przy złej pogodzie i pod ostrzałem niemieckiej obrony przeciwlotniczej. Nie wiadomo jednak, jaka część zrzuconego zaopatrzenia rzeczywiście trafiła do żołnierzy w mieście.

O godzinie 1.00 w nocy 12 marca dowódca 5. Armii Gwardii wydał rozkaz opuszczenia Strzegomia i wyprowadzenia ocalałych oddziałów z okrążenia.

Operację poprzedził ostrzał artyleryjski oraz atak jednostek mających odciągnąć uwagę Niemców. Z miasta zdołało wydostać się 295 żołnierzy. Pozostawiono działa, pojazdy i pozostałe ciężkie wyposażenie.

Po wyjściu sowieckiego garnizonu Strzegom ponownie znalazł się pod kontrolą wojsk niemieckich.

7 maja. Ostatnia bitwa o miasto

Stan ten utrzymał się przez kolejne tygodnie. Na początku maja było już jednak jasne, że front ponownie zbliża się do Strzegomia, a wojna dobiega końca.

6 maja o godzinie 17.00 ze Strzegomia odjechał ostatni pociąg ewakuacyjny. Następnego ranka miasto zaczęły opuszczać niemieckie jednostki zapasowe i oddziały zaplecza.

O godzinie 10.00 żołnierze niemieckiego batalionu kolejowego wysadzili w trzech miejscach wiadukt, a także zniszczyli nastawnie i zwrotnice. W mieście pozostały przede wszystkim oddziały osłonowe, których zadaniem było opóźnienie sowieckiego natarcia.

O godzinie 10.30 na tym odcinku frontu rozpoczęła się operacja praska. Po przygotowaniu artyleryjskim sowieckie dywizje ruszyły do ataku. W pierwszej fazie walk zajęto okoliczne wzniesienia oraz północną część Strzegomia.

O godzinie 14.30 do głównego natarcia na miasto przystąpiła 125. Dywizja Strzelecka. Jej piechotę wspierały czołgi i działa samobieżne.

Niemieckie oddziały pozostawiły grupy osłonowe wyposażone w broń maszynową i zaczęły wycofywać się najpierw do miasta, a następnie w kierunku Strzegomki.

O godzinie 17.30, 7 maja 1945 roku, Strzegom ponownie znalazł się pod kontrolą Armii Czerwonej. Tym razem ostatecznie.

Trzy daty, które zmieniły Strzegom

13 lutego 1945 roku
Wojska sowieckie zajmują Strzegom po natarciu prowadzonym od strony Goczałkowa i Granicznej.

12 marca 1945 roku
Okrążone oddziały sowieckie opuszczają miasto. Kontrolę nad Strzegomiem ponownie przejmują wojska niemieckie.

7 maja 1945 roku
Po kolejnym natarciu Armia Czerwona ostatecznie zajmuje Strzegom.

Miasto, przez które front przeszedł więcej niż raz

Historia Strzegomia w 1945 roku nie była pojedynczym epizodem zakończonym pierwszym wkroczeniem wojsk sowieckich. Przez kilka tygodni miasto znajdowało się na pierwszej linii frontu i pozostawało ważnym punktem dla obu walczących stron.

O jego znaczeniu decydowały między innymi linie kolejowe, drogi prowadzące przez Graniczną i Morawę, przeprawy przez Strzegomkę oraz wzgórza otaczające miasto.

W kolejnych częściach cyklu „Strzegom 1945” odtworzymy szczegółowo wydarzenia z 13 lutego, pokażemy przebieg niemieckiego kontruderzenia z marca oraz przyjrzymy się ostatnim godzinom miasta przed ostatecznym zajęciem 7 maja.

Historia rozgrywała się nie tylko na odległych frontach. Jej ślady prowadzą przez miejsca, którymi mieszkańcy Strzegomia i okolic przemieszczają się do dziś.



Źródło

Artykuł opracowano przede wszystkim na podstawie książki Roberta Primkego „Strzegom 1945”, w szczególności rozdziałów „Kierunek Strzegom”, „Odbicie Strzegomia przez Niemców” oraz „Ostatni akord – ponowne zdobycie Strzegomia”. Autor publikacji korzystał między innymi z sowieckich dzienników działań bojowych przechowywanych w Centralnym Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej oraz z niemieckich i powojennych opracowań wspomnieniowych.