Nie chodzi o krytykę. Chodzi o sposób działania
Spór polityczny, lokalna publicystyka, krytyka decyzji władz czy komentowanie życia samorządowego są naturalną częścią demokracji. Można mieć różne poglądy na działania burmistrza, rady miejskiej, urzędu czy instytucji publicznych. Można je popierać, można je ostro krytykować. To normalne.
Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy w przestrzeni publicznej jedne materiały promocyjne zaczynają przykrywać inne. Zwłaszcza jeśli chodzi o plakaty wydarzeń kulturalnych i sportowych, które służą mieszkańcom, budują ofertę miasta i są finansowane lub współfinansowane ze środków publicznych.
W ostatnim czasie uwagę mieszkańców zwróciły słupy ogłoszeniowe, na których plakaty portalu „7 nie kradnij” zostały naklejone na materiały promujące m.in. „Fortepian w Kamieniołomie” oraz Puchar Narodów w WKKW.
To wydarzenia dla mieszkańców i promocja miasta
„Fortepian w Kamieniołomie” to wydarzenie kulturalne, które od lat wyróżnia Strzegom na mapie regionu. Łączy muzykę, wyjątkową przestrzeń kamieniołomu i promocję miasta w sposób, którego nie da się łatwo zastąpić zwykłą kampanią reklamową.
Puchar Narodów w WKKW to z kolei impreza sportowa o randze międzynarodowej. Do Strzegomia przyciąga zawodników, kibiców, środowisko jeździeckie i gości spoza gminy. Dla miasta oznacza to nie tylko sportowe emocje, ale również realną promocję, ruch turystyczny i zainteresowanie miejscem, które od lat jest kojarzone z dużymi wydarzeniami jeździeckimi.
Oba wydarzenia mają znaczenie większe niż sam plakat na słupie. To praca wielu osób, środki przeznaczone na organizację i promocję, a także konkretna oferta skierowana do mieszkańców.
Publiczne pieniądze i publiczna odpowiedzialność
Jeżeli promocja wydarzeń finansowanych lub współfinansowanych ze środków publicznych zostaje zaklejona innymi materiałami, pojawia się uzasadnione pytanie o odpowiedzialność za wspólną przestrzeń.
Plakat wydarzenia kulturalnego czy sportowego nie jest prywatną kartką papieru bez znaczenia. To część informacji publicznej kierowanej do mieszkańców. To także efekt pracy organizatorów, grafików, drukarni, instytucji i osób odpowiedzialnych za promocję.
Za taką promocję często płacimy wszyscy. Bezpośrednio albo pośrednio, z budżetu państwa, samorządu, instytucji kultury lub sportu. Dlatego zaklejanie świeżych materiałów promujących wydarzenia dla mieszkańców trudno uznać za działanie neutralne.
Miasto powinno mieć miejsce na różne głosy
Strzegom nie musi być przestrzenią jednej opinii. Wręcz przeciwnie, lokalna wspólnota potrzebuje debaty, krytyki, pytań i kontroli społecznej. Potrzebuje również mediów, które patrzą władzy na ręce. To ważny element życia publicznego.
Ale wolność wypowiedzi nie musi oznaczać braku elementarnego szacunku dla wspólnej przestrzeni. Można promować portal, inicjatywę, akcję społeczną czy własny komentarz bez zasłaniania informacji o wydarzeniach, na które czekają mieszkańcy.
Ocena należy do mieszkańców
Nie chcemy rozstrzygać za mieszkańców, jak mają oceniać działalność jakiegokolwiek portalu. Nie o to w tej sprawie chodzi. Każdy ma prawo czytać, komentować, zgadzać się lub nie zgadzać z publikowanymi treściami.
Warto jednak postawić proste pytanie: czy zaklejanie plakatów promujących wydarzenia organizowane dla mieszkańców jest właściwym sposobem prowadzenia lokalnej komunikacji?
Czy świeżo rozwieszone informacje o kulturze i sporcie powinny znikać pod materiałami promującymi inny przekaz?
Czy w mieście nie da się prowadzić sporu, promocji i debaty w sposób, który nie niszczy pracy innych?
Odpowiedź pozostawiamy Państwa ocenie.